Tutaj jesteś:  Home Sukcesy
1. Wypracować standardy i ich bronić
poniedziałek, 05 stycznia 2009 21:37

Standardy wg Tomasza LisaTomasz Lis przez 18 lat swojej kariery w mediach wypracował, a potem bronił standardów niezależnego i profesjonalnego dziennikarstwa. Był najlepszym w historii polskiej telewizji korespondentem w USA.

Po wielu latach doświadczenia stworzył autorski dziennik informacyjny, w którym - po raz pierwszy w historii polskiej telewizji - prowadzący był twarzą programu, odpowiadał za całą zawartość merytoryczną, wiedział o czym mówi, trafnie puentował wydarzenia. Nic w trakcie trwania programu nie mogło Lisa zaskoczyć. To on decydował o doborze i kształcie materiałów. Wiedział o czym chce mówić i co chce powiedzieć widzom. Lis po części wypracował, a po części skopiował amerykańską formułę, w której był anchorem (kotwicą programu). Profesjonalne materiały ze stand up'ami, świetna gra słów i komentarze w zapowiedziach, nowoczesny sposób prowadzenia programu, wyjątkowe studio, muzyka i sposób kadrowania, profesjonalizm, powaga i jednocześnie duże poczucie humoru - to wszystko po raz pierwszy mogli zobaczyć polscy widzowie dzięki Tomaszowi Lisowi. Po raz pierwszy także okazało się, że można reagować szybko, przerywać program, gdy dzieje się coś ważnego albo przygotowywać wyjazdowe wydania "Faktów". Monopol TVP został złamany nie tylko na rynku dzienników telewizyjnych. Lis poprowadził także pierwszy w historii polskiej telewizji komercyjnej "Wieczór Wyborczy", który okazał się olbrzymimi sukcesem. Ale to nie wszystko.

Tomasz Lis zawsze bronił niezależności dziennikarskiej, często płacąc za to najwyższą cenę. Chociażby wtedy, gdy Fakty dzięki postawie Tomasza Lisa jako jedyne w kraju pokazały zdjęcia pijanego prezydenta Kwaśniewskiego. Wiele lat później Tomasz Lis mówił w wywiadzie dla tvnfakty.pl: "W życiu dziennikarza są momenty próby, kiedy na szali kładzie się wszystko albo prawie wszystko.

 
2. Nie ma drogi na skróty
poniedziałek, 05 stycznia 2009 15:17

Tomasz Lis: Nie ma drogi na skrótyJuż w 1992 roku, czyli dwa lata po tym, jak Tomasz Lis został dziennikarzem TVP, mógł być szefem publicystyki w jedynce. Odmówił. Wielokrotnie miał także propozycje prowadzenia głównego wydania "Wiadomości" o 19:30 w telewizyjnej jedynce. Wówczas najchętniej oglądanego programu informacyjnego w kraju. Lis również wielokrotnie odmawiał. Zamiast tego wolał biegać z kamerą po Sejmie, wyjechać jako korespondent wojenny do wybijającej się na niepodległość Jugosławii, czy pojechać na studia do Stanów Zjednoczonych. "Stary, tu masz wszystko, jak wrócisz nikt może już o Tobie nie pamiętać" - mówili mu koledzy z pracy, gdy zdecydował, że wylatuje na 9 miesięczne stypendium w Nowym Orleanie.

Mimo to, że w Polsce lada chwila mógł być u szczytu kariery, leciał tam, by perfekcyjnie dopracować swój angielski i poznać Amerykę. Następnie przez wiele lat był reporterem w Stanach Zjednoczonych. Relacjonował tam inwazję wojsk amerykańskich na Haiti, podążał za kandydatami podczas kampanii prezydenckich w USA, przeprowadzał wywiady z najważniejszymi ludźmi w amerykańskiej administracji i z trzema amerykańskimi prezydentami. W międzyczasie napisał kilka książek i niezliczone ilości artykułów oraz felietonów. Teksty Lisa publikowane były m.in. w prestiżowym "Wall Street Journal".

Dopiero wówczas stwierdził, że jest gotowy pokierować i poprowadzić program informacyjny. Dziś Lis w nieoficjalnych wypowiedziach przyznaje, że dziwi się, że w chwili obecnej we wszystkich stacjach telewizyjnych szefami i głównymi prowadzącymi główne wydania dzienników są ludzie kompletnie nie znający języka angielskiego, nieoczytani, nie obyci w świecie, nie potrafiący zmontować żadnego materiału i z przeszłością, która nie ma wiele wspólnego z dziennikarską niezależnością.

 
3. Wywiady z najważniejszymi ludźmi na świecie
niedziela, 04 stycznia 2009 15:20

Tomasz Lis - wywiadyTomasz Lis wielokrotnie przeprowadzał wywiady ze wszystkimi prezydentami i premierami III Rzeczpospolitej, ale nie ograniczał się tylko do polskich osobowości. Już na początku lat dziewięćdziesiątych zdobył ekskluzywnego news'a rozmawiając z Icchakiem Rabinem o palestyńsko-izraelskim pakcie pokojowym. Później rozmawiał także z kolejnymi premierami Izraela: Benjaminem Netanjahu i z Szimonem Peresem. 30 czerwca 1994, trzy tygodnie po swoim przylocie do Stanów Zjednoczonych, rozmawia z amerykańskim prezydentem Billem Clinonem. Kilka lat później (gdy pracuje już w TVN) jego gościem jest kolejny amerykański prezydent Georg W. Bush.

Rozmawia też z najważniejszymi osobami w amerykańskiej administracji. Są wśród nich m.in.: Strobe Talbott (najważniejsza osoba w amerykańskiej dyplomacji odpowiedzialna za rozszerzenie NATO), Colin Powell (sekretarz stanu USA, wcześniej przez 14 lat przewodniczący kolegium Połączonych Szefów Sztabów w Armii USA), Donald Rumsfeld (sekretarz obrony USA), czy Condoleezza Rice (przewodnicząca Narodowego Komitetu Bezpieczeństwa USA w administracji prezydenta George W. Busha., następnia zastąpiła Colina Powella na stanowisku sekretarza stanu USA).

W swoim programie "Co z tą Polską" gośćmi Lisa byli m.in.: Tony Blair (który przez 10 lat był premierem Wielkiej Brytanii), Rudolph Giuliani (wieloletni burmistrz Nowego Jorku, również podczas ataków z 11 września), Wiktor Juszczenko (podczas pomarańczowej rewolucji na Ukrainie) i Julia Tymoszenko (premier Ukrainy). Również w najnowszym programie "Tomasz Lis na żywo" nie zabrakło znanych nazwisk. Wśród gości Tomasza Lisa do tej pory byli m.in.: Garri Kasparow, czy Dalajlama (duchowy przywódca Tybetu).