Tutaj jesteś:  Home Aktualności Naszym zdaniem wbrew prasowym spekulacjom Tomasz Lis pozostanie w TVP
Naszym zdaniem wbrew prasowym spekulacjom Tomasz Lis pozostanie w TVP
sobota, 25 kwietnia 2009 13:46

Co teraz zrobi Tomasz Lis?Wczoraj TVP wręczyła wypowiedzenie Hannie Lis - dotychczasowej głównej gwieździe “Wiadomości”. To efekt sporów pomiędzy prowadzącą, a władzami telewizji, które miały miejsce od wielu miesięcy. Dzisiejsza prasa spekuluje, że wraz z Hanną Lis z TVP odejdzie jej mąż - Tomasz Lis, a cała sytuacja porównywana jest przez tabloidy do odejścia dziennikarzy z Polsatu.

Serwis tomaszlisnieoficjalnie.pl uważa jednak, że to całkowicie odmienne sytuacje, a odejście Tomasza Lisa z TVP jest bardzo mało prawdopodobne. W Polsacie Hanna Lis odeszła solidarnie z mężem, ponieważ Tomasz Lis został odsunięty od kierowania “Wydarzeniami” z powodu brutalnych politycznych nacisków, a program miał zyskać nowego szefa. W TVP sytuacja jest inna. Nikt z władz TVP nawet nie próbuje wpływać na niezależności Tomasza Lisa, bo wie, że taka próba z góry skazana jest na niepowodzenie. Poza tym kontrakt pomiędzy TVP, a Tomaszem Lisem - który jest tajny - prawdopodobnie nie pozwala na odejście Lisa bez zgody władz telewizji. Wiadomo też nieoficjalnie, że sam Tomasz Lis zadbał o to, aby TVP nie mogła go zwolnić pod byle pretekstem.

Po wyrzuceniu Hanny Lis z TVP w jej obronie stanęła duża część redakcji “Wiadomości”. W "Liście protestacyjnym" dziennikarze stwierdzili, że dymisja Hanny Lis stanowi "naruszenie niezależności Zespołu Redakcyjnego Wiadomości".

Sobotni Fakt

TVP poinformowała w piątek w komunikacie prasowym, że Hanna Lis naruszyła zasady etyki "poprzez samowolną zmianę treści komunikatu odczytanego w głównym wydaniu Wiadomości 20 kwietnia br.". Hanna Lis nie przeczytała wówczas fragmentu zapowiedzi materiału o rankingu europosłów, który wygrali deputowani PO. W tekście zapowiedzi materiału, który miała odczytać widzom, znalazło się zdanie, że szefowa Instytutu Spraw Publicznych (który ranking opracował) Lena Kolarska-Bobińska startuje w wyborach do PE z list PO. Hanna Lis tłumaczyła w rozmowie z portalem Gazeta.pl, że nie przeczytała tego zdania, ponieważ zostało ono "w ostatniej chwili dopisane do przygotowanej startówki", a co więcej było nieprawdziwe, gdyż Kolarska-Bobińska nie jest już szefową Instytutu.

- Zgodnie z tym, czego się spodziewałam, wręczono mi wymówienie. Nie było to dla mnie zaskoczeniem (…), to jest hucpa - oceniła zarzuty stawiane jej przez TVP w rozmowie z portalem Gazeta.pl. "Ja nie przeczytałam nieprawdziwej informacji. Jeżeli brak zgody na przekazywanie nieprawdy jest dla zarządu TVP złamaniem etyki dziennikarskiej, to ja jestem zaskoczona" - dodała.

Hanna Lis w rozmowie z portalem Gazeta.pl zapowiedziała wytoczenie dwóch procesów: TVP o bezpodstawne zerwanie umowy o pracę i szefowi "Wiadomości" Janowi Pińskiemu o naruszenie dóbr osobistych.

 

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież