|
sobota, 06 marca 2010 10:00 |
|
"Super Express" ma przeprosić Tomasza i Hannę Lisów oraz zapłacić im 250 tys. zł zadośćuczynienia za bezprawne i zawinione naruszanie ich dóbr osobistych - orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie. "Super Express" ma przeprosić Tomasza i Hannę Lisów oraz zapłacić im 250 tys. zł zadośćuczynienia za bezprawne i zawinione naruszanie ich dóbr osobistych - orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie. Pozwani mają też zapłacić powodom w sumie 250 tys. zł; oni sami żądali 400 tys.
"SE" ma także zaprzestać dalszego naruszania prywatności powodów oraz ich "śledzenia" i zwrócić im 12 tys. zł kosztów procesu.
W uzasadnieniu wyroku sędzia Bożena Jaskuła powiedziała, że to jednostka decyduje, jaką część wiedzy o sobie udostępnić innym, a wolność prasy nie jest absolutna. Choć powodowie są osobami publicznymi, także mają prawo do ochrony prywatności i można pisać o tym tylko jeśli ma to związek z ich zawodowymi obowiązkami - podkreślił sąd.
Za naruszenie praw powodów sąd uznał m.in. publikacje zdjęć ich domu, robienie im zdjęć bez ich zgody nawet w miejscach publicznych; artykuły o tym, że "Lis jest kiepski w łóżku"; że jego programy są stronnicze; że Hanna Lis "walczy o alimenty"; że rzekomo "staranowała" auto (którym jechali śledzący ją i dzieci paparazzi). Według sądu, "SE" miał na celu "rozrywkę dla czytelników poprzez ośmieszanie powodów", a "dla celów komercyjnych zasady prawa nie były przez pozwanych przestrzegane".
Wyrok jest nieprawomocny. Adwokat "SE" Paweł Podrecki zapowiedział apelację od wyroku. Pełnomocnik powodów mec. Maciej Ślusarek był zadowolony z orzeczenia. |
Komentarze
I cala ta nagonka tylko dlatego, ze przeciez w Katolickim ciemnogrodzie nie mozna sie rozwiesc i uloazyc szczesliwe zycie.
Przepraszam, ze tak sie rozpisalam, w koncu nie znam Panstwa Lisow osobiscie.
Chcialam tylko pozyczyc szczescia i wytrwalosci w godnym i honorowym zyciu. Przeciez lepiej byc 'Niezadolonym Sokratesem niz zadowolona swinia'.
Marta
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.